|
czy kojarzycie te świdrujące uczucie w brzuchu ze strachu, ale tego podniecającego? towarzyszące dwadzieścia cztery z przecinkiem na dobę jak cień. na swój sposób to lubię. dziwna. wcześniej przynajmniej była podświadoma 'nadzieja', że mi się noga podwinie, że coś tam się nie uda, a teraz nic tylko pakować walizkę. szykuje się trzy miesiące afrykańskich przemyśleń. cieszę się, że w końcu wiem co chcę w życiu robić i konsekwentnie realizuje swoje plany. mój mały, egoistyczny pociąg do samospełnienia. jeszcze tydzień ziąąą^
|